Co dziecko dziedziczy po mamie, a co po tacie? 8 cech Przeskocz do treści
GeneScreen GeneScreen

Jaki ojciec, taki syn? Po kim dziecko ma oczy, charakter i wzrost

Dziecko dosta­je połowę genów od mamy i połowę od taty, ale nie dzieli się to po równo na konkretne cechy. O kolorze oczu, włosów i rysach twarzy decy­du­je to, który gen okaże się sil­niejszy. Wzrost, inteligenc­ja i charak­ter zależą od setek genów naraz, a do tego od tego, jak dziecko żyje i gdzie doras­ta. O jed­nej rzeczy decy­du­je wyłącznie tata: o tym, czy urodzi się chło­piec, czy dziewczynka.

„Jaki ojciec, taki syn” — mówi stare pol­skie przysłowie. Każdy przyszły rodz­ic sprawdza je potem na włas­nym dziecku: czy będzie wysok­ie jak tata, czy raczej odziedz­iczy niższy wzrost po mamie? A może dostanie coś po dzi­ad­kach — ciemne włosy bab­ci i jej łagod­ny tem­pera­ment? Poniżej zna­jdziesz 8 cech, które fak­ty­cznie dziedz­iczymy po rodz­i­cach, oraz odpowiedź na pytanie, które pada najrzadziej, a bywa najważniejsze: co jeszcze, poza wyglą­dem, przekazu­je­my dziecku, nawet o tym nie wiedząc.

Najproś­ciej mówiąc

Dziecko dosta­je dokład­nie połowę genów od mamy i połowę od taty. To, jakie będzie, zależy od tego, które z nich okażą się silniejsze.

  • przy kolorze oczu i włosów wygry­wa gen sil­niejszy — dlat­ego ciemne oczy są u nas częst­sze niż jasne,
  • wzrost, inteligenc­ja i charak­ter zależą od setek genów naraz, a także od tego, jak dziecko żyje i dorasta,
  • o tym, czy urodzi się chło­piec, czy dziew­czyn­ka, decy­du­je wyłącznie tata,
  • niek­tóre cechy potrafią pom­inąć całe pokole­nie i pojaw­ić się dopiero u wnuka.
Po kim dziecko ma oczy, charakter i wzrost - mama, tata i dziecko

Nie da się powiedzieć, że „oczy są po mamie, a charak­ter po tacie”. Moż­na nato­mi­ast wskazać, które cechy rządzą się prosty­mi reguła­mi dziedz­iczenia, a które są wypad­kową wielu genów i warunk­ów, w jakich dziecko dorasta.

Co dziecko dziedziczy po matce, a co po ojcu?

Dziecko dosta­je połowę genów od mamy i połowę od taty — po 23 chro­mo­somy od każdego z nich. Więk­szość cech pow­sta­je ze współpra­cy genów obo­j­ga rodz­iców, dlat­ego rzad­ko da się ucz­ci­wie powiedzieć, że coś jest „po mamie” albo „po tacie”. Wyjąt­ki są dwa: o płci dziec­ka decy­du­je tata, a geny odpowiada­jące za pro­dukcję energii w komórkach dziecko dosta­je wyłącznie od mamy.

Poniższa tabela zbiera najważniejsze cechy dziedz­iczne i pokazu­je, po kim dziecko je dostaje.

CechaPo kim dziedziczymyJak to działa
Kolor oczupo obo­jguciem­ny kolor pochodzi od genu sil­niejszego, jas­ny od słabszego
Kolor włosówpo obo­jguciem­ny jest sil­niejszy, a rudy wyma­ga takiego samego genu od mamy i od taty
Rysy twarzypo obo­jguczęść cech pochodzi od genów sil­niejszych, część od słabszych
Wzrostpo obo­jguset­ki genów oraz dieta, sen i aktywność
Inteligenc­japo obo­jguwiele genów, duża rola środowiska i edukacji
Charak­ter i temperamentpo obo­jgugeny dają predys­pozy­c­je, wychowanie je kształtuje
Płeć dziec­kawyłącznie po taciemama zawsze przekazu­je ten sam chro­mo­som, tata jeden z dwóch — i to jego decyduje
Ener­gia w komórkachwyłącznie po mamiekomórkowe „elek­trown­ie” mają osob­ne 37 genów i przekazu­je je tylko komór­ka jajowa
Nosi­cielst­wo chorób recesywnychpo obo­jguujaw­nia się tylko wtedy, gdy obo­je przekażą ten sam zmieniony gen

Czym są geny dominujące i recesywne?

Każdy gen wys­tępu­je w dwóch kopi­ach — jed­na pochodzi od mamy, dru­ga od taty. Gen domin­u­ją­cy ujaw­nia się, gdy dziecko odziedz­iczy choć­by jed­ną jego kopię. Gen recesy­wny daje efekt dopiero wtedy, gdy dziecko dostanie dwie takie same kopie, od obo­j­ga rodz­iców. Dlat­ego cecha recesy­w­na potrafi „przeskoczyć” pokole­nie i pojaw­ić się nagle u wnuka.

To jed­na z najważniejszych zasad rządzą­cych gena­mi i klucz do zrozu­mienia resz­ty tego artykułu. Rodz­ic może nosić gen recesy­wny przez całe życie, nigdy go u siebie nie zauważyć i przekazać go dziecku. Doty­czy to zarówno koloru oczu, jak i chorób.

Warto wiedzieć: domin­u­ją­cy nie znaczy „lep­szy” ani „częst­szy”. To określe­nie mówi wyłącznie o tym, że wystar­czy jed­na kopia genu, aby cecha się ujawniła.

Po kim dziecko dziedziczy kolor oczu?

Ciem­ny kolor oczu jest domin­u­ją­cy, a jas­ny recesy­wny. Dlat­ego dwo­je brą­zowoo­kich rodz­iców może mieć niebieskook­ie dziecko, jeśli obo­je noszą ukry­tą kopię genu odpowiada­jącego za jasne oczy. Szansa wynosi wtedy 1 na 4. Sytu­ac­ja odwrot­na, czyli ciemne oczy u dziec­ka niebieskook­iej pary, zdarza się rzad­ko, ale nie jest niemożliwa.

Jakie oczy będzie miało dziecko - dziedziczenie koloru oczu, troje dzieci ciemnookich i jedno niebieskookie

Klasy­czny schemat „brą­zowy domin­u­je nad niebieskim” to jed­nak uproszcze­nie. Za bar­wę tęczów­ki odpowia­da kilka­dziesiąt różnych genów, a najwięk­sze znacze­nie mają dwa z nich: OCA2 i HERC2.1 Dlat­ego dziś mówi się raczej o praw­dopodobieńst­wie niż o pewnikach i dlat­ego u niebieskoo­kich rodz­iców może, choć rzad­ko, pojaw­ić się dziecko o oczach zielonych lub piwnych.

Kolor oczu u noworod­ka bywa też mylą­cy. Wiele dzieci rodzi się z niebieski­mi ocza­mi, a docelowa bar­wa usta­la się zwyk­le między 6. a 12. miesiącem życia.

Po kim dziecko dziedziczy kolor włosów?

Kolor włosów dziedz­iczy się podob­nie jak kolor oczu — ciemne włosy są cechą domin­u­jącą, jasne recesy­wną. Wyjątkiem są włosy rude, za które odpowia­da gen MC1R. Rude włosy pojaw­ia­ją się dopiero wtedy, gdy dziecko odziedz­iczy zmienioną wer­sję tego genu od obo­j­ga rodz­iców. Dlat­ego rudzi­elec potrafi urodz­ić się dwójce ciem­nowłosych osób.

To najbardziej obra­zowy przykład dziedz­iczenia recesy­wnego w codzi­en­nym życiu. Obo­je rodz­ice są nosi­ciela­mi, sami nie mają rudych włosów, a mimo to dziecko je dosta­je. Dokład­nie ten sam mech­a­nizm doty­czy chorób gene­ty­cznych, do czego wrócimy w dal­szej części.

Po kim dziecko dziedziczy rysy twarzy?

Rysy twarzy dziecko dziedz­iczy po obo­jgu rodz­i­cach, ale nie tak, jak uczono tego w szkole. Nie ma osob­ne­go genu od nosa i osob­ne­go od uszu — za sam ksz­tałt twarzy odpowia­da pon­ad 200 miejsc w ludzkim DNA.2

Najlepiej widać to na przykładzie płat­ka ucha. Przez dziesię­ci­ole­cia w podręcznikach pow­tarzano, że jest albo wol­ny, albo przy­rośnię­ty, i że decy­du­je o tym jeden gen — to był wręcz szkol­ny wzorzec dziedz­iczenia. W 2017 roku prze­badano pod tym kątem około 75 tysię­cy osób i znaleziono 49 genów, które na to wpływają.3 Podob­nie skończyły inne klasy­czne przykłady: dołecz­ki w policzkach i ksz­tałt nosa też okaza­ły się dziełem wielu genów naraz.

Dla rodz­iców oznacza to jed­no: twarzy dziec­ka nie da się przewidzieć. Moż­na ją tylko rozpoz­nawać, kiedy już się pojawi. I właśnie dlat­ego maluch bywa uderza­ją­co podob­ny do dzi­ad­ka, a nie do żad­nego z rodz­iców — wystar­czy, że dostanie aku­rat tę kom­bi­nację, która u mamy i u taty się nie złożyła.

Podobieńst­wo zmienia się zresztą z wiekiem. „Cały tata” z pier­wszych tygod­ni życia potrafi w wieku dziesię­ciu lat wyglą­dać zupełnie inaczej, a w liceum znów przy­pom­i­nać mamę.

Po kim dziecko dziedziczy wzrost?

Wzrost dziecko dziedz­iczy po obo­jgu rodz­i­cach, ale nie odpowia­da za niego jeden gen, tylko pon­ad tysiąc naraz. Geny tłu­maczą mniej więcej 80 pro­cent różnic wzros­tu między ludźmi.4 Pozostała część zależy od środowiska: sposobu odży­wia­nia w dziecińst­wie, snu, akty­wnoś­ci fizy­cznej i prze­by­tych chorób. Dlat­ego dziecko bywa wyższe od obo­j­ga rodziców.

Przy­bliżony wzrost dziec­ka moż­na osza­cow­ać prostym wzorem, w którym bierze się wzrost obo­j­ga rodziców:

  • wzrost dziew­czyn­ki = (wzrost mamy + wzrost taty — 13) : 2
  • wzrost chłop­ca = (wzrost mamy + wzrost taty + 13) : 2

Wynik poda­je się w cen­tymetra­ch, a real­ny wzrost dziec­ka mieś­ci się zwyk­le w przedziale około ±8,5 cm od tej wartoś­ci. To sza­cunek, a nie prognoza.

Po kim dziecko dziedziczy inteligencję?

Inteligencję dziecko dziedz­iczy po obo­jgu rodz­i­cach, a nie wyłącznie po matce, jak głosi pop­u­larny mit. Odpowia­da za nią bard­zo wiele genów naraz. Bada­nia wskazu­ją, że u dorosłych geny odpowiada­ją za znaczną część różnic w wynikach testów inteligencji, przy czym u dzieci ten udzi­ał jest wyraźnie mniejszy. Resztę ksz­tał­tu­je środowisko: dom, szkoła, książ­ki i relacje.

W 2017 roku zespół badaczy opub­likował w cza­sopiśmie „Nature Genet­ics” wyni­ki anal­izy mate­ri­ału gene­ty­cznego pon­ad 78 tysię­cy osób, wskazu­jąc kole­jne geny pow­iązane z inteligencją.5 Żaden z nich nie jest jed­nak „gen­em geniuszu” — każdy wnosi bard­zo mały wkład.

Mit o dziedz­icze­niu inteligencji wyłącznie po matce wziął się stąd, że część genów związanych z roz­wo­jem mózgu leży na chro­mo­somie X, a syn dosta­je swój jedyny chro­mo­som X od mamy. To jed­nak zde­cy­dowanie za mało, by uznać inteligencję za cechę „po matce”.

Czy talent jest dziedziczny?

Dziedz­iczymy predys­pozy­c­je, a nie gotowy tal­ent. Słuch muzy­czny, koor­dy­nac­ja ruchowa, pamięć czy typ włókien mięśniowych mają podłoże gene­ty­czne, ale bez treningu, dostępu do nau­ki i kon­sek­wencji nie zamienią się w umiejęt­ność. Dziecko utal­en­towanych rodz­iców ma łatwiejszy start, a nie gwarancję sukcesu.

Najlepiej pokazu­je to słuch abso­lut­ny, czyli umiejęt­ność rozpoz­na­nia dźwięku bez porówny­wa­nia go z żad­nym innym. Ma on podłoże gene­ty­czne, ale praw­ie nie zdarza się u osób, które zaczęły uczyć się muzy­ki później niż w wieku kilku lat. Geny dają tu możli­wość, a wczesne dziecińst­wo jest jedynym oknem, w którym da się ją otworzyć.

Dzi­ała to też w drugą stronę. Węgier­s­ki ped­a­gog Lás­zló Pol­gár postanow­ił udowod­nić, że geniusza moż­na wychować, i od najmłod­szych lat uczył swo­je trzy cór­ki gry w szachy. Wszys­tkie trzy zostały czołowy­mi szachistka­mi świa­ta, a najmłod­sza, Judit, przez ćwierć wieku była najwyżej notowaną szachistką globu. Nie sposób rozstrzygnąć, ile w tym było genów, a ile codzi­en­nych godzin przy sza­chown­i­cy — ale same geny by tego nie załatwiły.

Dzieci artys­tów i sportow­ców idą w śla­dy rodz­iców także z powodu, który nie ma nic wspól­nego z dziedz­icze­niem: doras­ta­ją w domu, w którym dana dziedz­i­na jest obec­na każdego dnia.

Po kim dziecko dziedziczy charakter?

Charak­ter jest dziedz­iczny po obo­jgu rodz­i­cach, ale tylko częś­ciowo. Anal­izy badań nad bliźnię­ta­mi wskazu­ją, że geny wyjaś­ni­a­ją około 40 pro­cent różnic w cechach osobowości.6 Dziedz­iczymy przede wszys­tkim tem­pera­ment: poziom energii, wrażli­wość na bodźce, to jak łat­wo się wzrusza­my lub den­er­wu­je­my, a także skłon­ność do bycia duszą towarzyst­wa albo samot­nikiem. Widać je już u niemowląt, zan­im zacznie dzi­ałać wychowanie.

Pozostałą część ksz­tał­tu­ją środowisko, doświad­czenia i relac­je. Geny ustaw­ia­ją punkt star­towy, a nie punkt docelowy. Dziecko bard­zo wrażli­we może wyros­nąć zarówno na osobę lęk­li­wą, jak i na spoko­jnego, uważnego dorosłego. Zależy to w dużej mierze od tego, co dostanie od rodz­iców poza genami.

Co córka dziedziczy po ojcu, a co syn po matce?

O płci dziec­ka decy­du­je tata. Każdy z nas ma parę chro­mo­somów, które o niej przesądza­ją: kobi­eta dwa takie same, oznaczane jako X, a mężczyz­na dwa różne — X oraz Y. Mama zawsze przekazu­je dziecku X. Tata przekazu­je albo X i wtedy rodzi się cór­ka, albo Y i wtedy syn.

Kto decyduje o płci dziecka - mama zawsze przekazuje chromosom X, a tata X albo Y, czyli córkę albo syna

Wyni­ka z tego rzecz, która tłu­maczy sporo rodzin­nych his­torii. Syn swój jedyny X dosta­je zawsze od mamy, a cór­ka — jeden od mamy i jeden od taty. Dziew­czyn­ka ma więc dwa egzem­plarze tych genów i gdy jeden nie dzi­ała, dru­gi ją zabez­piecza. Chło­piec ma tylko jeden i zapa­sowego nie ma.

Dlat­ego dal­tonizm, hemofil­ia czy dys­trofia mięśniowa Duchen­ne’a zdarza­ją się znacznie częś­ciej u chłopców, a mama, która przekaza­ła taki gen, sama jest zupełnie zdrowa i zwyk­le o niczym nie wie.

Jest jeszcze jed­na rzecz, którą dziecko dosta­je wyłącznie od mamy, nieza­leżnie od tego, czy jest chłopcem, czy dziew­czynką. W każdej naszej komórce pracu­ją maleńkie elek­trown­ie, które pro­duku­ją energię do życia. Mają one włas­ny, osob­ny kom­plet genów — zaled­wie 37, pod­czas gdy w chro­mo­so­mach mamy ich około 20 tysięcy.

Te 37 genów trafia do dziec­ka tylko z komór­ki jajowej, bo plem­nik swoich nie przekazu­je. Dla dziec­ka oznacza to tyle, że ener­gia w jego komórkach pochodzi w całoś­ci z linii mamy — po tacie nie dosta­je tutaj nic.

Geny te prze­chodzą przez pokole­nia samy­mi kobi­eta­mi: od prabab­ki, przez babkę i mamę, do dziec­ka. I właśnie dlat­ego da się odt­worzyć lin­ię mat­ki set­ki lat wstecz, a linii ojca już nie w ten sposób.

Jakie choroby dziedziczymy po rodzicach?

Po rodz­i­cach dziedz­iczymy zarówno choro­by jednogenowe, takie jak mukowis­cy­doza, rdzeniowy zanik mięśni (SMA), feny­loke­tonuria czy hemofil­ia, jak i skłon­ność do chorób, na które wpły­wa wiele genów naraz — cukrzy­cy, nad­ciśnienia czy chorób ser­ca. W pier­wszej grupie zmi­ana w genie przesądza o choro­bie. W drugiej zwięk­sza ryzyko, ale o niczym nie rozstrzy­ga — a to właśnie predys­pozy­c­je, a nie gotowe choro­by, dziedz­iczy zde­cy­dowana więk­szość z nas.

Sposób dziedz­iczenia bywa różny:

1

Dziedziczenie dominujące

Wystar­czy zmieniony gen od jed­nego rodz­i­ca, aby choro­ba się ujawniła. Chory rodz­ic przekazu­je zmi­anę śred­nio co drugiemu dziecku. Przykła­dem jest choro­ba Huntingtona.

2

Dziedziczenie recesywne

Choro­ba może się pojaw­ić dopiero wtedy, gdy dziecko dostanie zmieniony gen od obo­j­ga rodz­iców. Każde z nich z osob­na jest zdrowe, bo ma też dru­gi, praw­idłowy egzem­plarz tego genu. Tak dziedz­iczy się mukowis­cy­doza czy SMA.7

3

Dziedziczenie przez chromosom X

Zmi­ana zna­j­du­je się na chro­mo­somie X. Zwyk­le cho­ru­ją chłop­cy, a mama pozosta­je zdrowa i nie ma żad­nych objawów. W ten sposób dziedz­iczy się między inny­mi hemofilia.

Naj­ciekawsza jest gru­pa dru­ga, bo doty­czy par, które nie mają powodu niczego podejrzewać.

Skąd się biorą cechy, których nie ma żadne z rodziców?

Każdy gen mamy w dwóch egzem­plarzach: jeden po mamie, jeden po tacie. Cza­sem jeden z nich zaw­iera drob­ną zmi­anę i nie dzi­ała praw­idłowo, ale dru­gi, sprawny, w zupełnoś­ci wystar­cza. Dlat­ego taka oso­ba jest zdrowa, nic jej nie dole­ga i przez całe życie się o tym nie dowiadu­je. Dziecko dosta­je jed­nak tylko jeden z tych dwóch egzem­plarzy — i tu zaczy­na się cała historia.

Dokład­nie tak dzi­ało się przy rudych włosach i niebies­kich oczach kil­ka akapitów wyżej. Rodz­ice nie mieli tej cechy, bo u każdego z nich zagłuszał ją dru­gi, sil­niejszy gen. Dziecko dostało od obo­j­ga aku­rat tę słab­szą wer­sję i cecha się ujawniła.

W gene­tyce taką osobę — zdrową, ale mającą jeden zmieniony egzem­plarz genu — nazy­wa się nosi­cielem. To stan, a nie choro­ba. Nie daje objawów, nie wyni­ka ze sty­lu życia ani z niczy­jej winy i nie widać go w zwykłych bada­ni­ach krwi.

Nosi­cielst­wo jest przy tym czymś całkiem zwycza­jnym. W bada­niu obe­j­mu­ją­cym 448 chorób recesy­wnych u zdrowych osób wykry­wano śred­nio blisko trzy takie zmi­any na osobę.8 Inny­mi słowy, niemal każde z nas coś nosi i nigdy się o tym nie dowiadu­je, bo samo w sobie nie ma to żad­nego wpły­wu na zdrowie. Zmi­anę związaną z mukowis­cy­dozą nosi w Polsce sza­cunkowo jed­na na 25 osób.9

Znacze­nie pojaw­ia się dopiero wtedy, gdy obo­je rodz­ice mają zmieniony ten sam gen, a to zdarza się rzad­ko. Nawet wów­czas przy każdej ciąży tro­je na czworo dzieci będzie zdrowych.7

Czy zdrowi rodzice mogą mieć chore dziecko - gdy oboje mają ten sam zmieniony gen, troje na czworo dzieci będzie zdrowych

To ten sam mech­a­nizm, który kil­ka akapitów wyżej dał niebieskook­ie dziecko dwo­jgu brą­zowookim rodz­i­com i rude włosy dzieciom ciem­nowłosej pary. Różni­ca pole­ga wyłącznie na tym, czego doty­czy gen.

Warto wiedzieć: te pro­por­c­je doty­czą każdej ciąży osob­no — podob­nie jak przy rzu­cie mon­etą poprzed­nie wyni­ki nie wpły­wa­ją na kolejny.

Co można sprawdzić, zanim zaczniecie starania?

Nosi­cielst­wo to jedy­na z opisanych tu cech, którą da się poz­nać zaw­cza­su. Pokazu­je je badanie nosi­cielst­wa, wykony­wane najlepiej 2–3 miesiące przed rozpoczę­ciem starań. To dobry moment, by przy okazji oga­r­nąć całe przy­go­towa­nia do ciąży. Najczęś­ciej wynik nie wskazu­je wspól­nego nosi­cielst­wa i para może spoko­jnie planować ciążę, mając ten obszar sprawdzony.

Amerykańskie Kolegium Gene­ty­ki Medy­cznej i Genomi­ki (ACMG) zale­ca, aby takie badanie pro­ponować wszys­tkim osobom planu­ją­cym ciążę, a nie tylko rodzi­nom, w których ktoś już chorował.10 Okaza­ło się bowiem, że dawne pode­jś­cie pomi­jało więk­szość par, których tem­at real­nie doty­czył. Więcej o tym, czego nie widać w stan­dar­d­owej diag­nos­tyce, przeczy­tasz w tekś­cie o tym, czego nie pokazu­ją stan­dar­d­owe bada­nia przed ciążą.

Przykład bada­nia nosi­cielst­wa dla pary

Przy planowa­niu ciąży moż­na rozważyć badanie Gene­Screen®, które anal­izu­je pon­ad 2000 genów pow­iązanych z pon­ad 2100 choroba­mi dziedz­iczny­mi. U kobi­et obe­j­mu­je także geny z chro­mo­so­mu X, odpowiada­jące za choro­by sprzężone z płcią.
Mate­ri­ałem jest zwykła prób­ka krwi, a pobranie wyglą­da tak samo jak przy mor­fologii. Obo­je part­nerzy mogą odd­ać ją pod­czas jed­nej wiz­y­ty, także w domu.
Wynik omaw­ia z parą lekarz gene­tyk, a kon­sul­tac­ja jest wlic­zona w cenę bada­nia nieza­leżnie od tego, co pokazał raport. Badanie wykonu­je się raz w życiu — geny się nie zmieni­a­ją, więc wynik zosta­je ważny przy każdej kole­jnej ciąży.

A jeśli badanie wykaże, że obo­je nosi­cie zmi­anę w tym samym genie, nie jest to wyrok. Nadal tro­je na czworo dzieci będzie zdrowych, a gene­tyk omówi z Wami możli­woś­ci, jakie daje dzisiejsza medycyna.

Żadne badanie gene­ty­czne nie obe­j­mu­je wszys­t­kich możli­wych zmi­an, więc praw­idłowy wynik wyraźnie zmniejsza praw­dopodobieńst­wo choro­by recesy­wnej u dziec­ka, ale nie sprowadza go do zera. Gene­tyk wyjaś­nia to pod­czas konsultacji.


badanie genetyczne przed ciążą GeneScreen

Zupełnie inne pytanie zada­je się wtedy, gdy dziecko już się urodz­iło i ma objawy, których nie udało się wyjaśnić. Wtedy pomoc­ne bywa­ją bada­nia diag­nos­ty­czne, takie jak badanie WES, sprawdza­jące najważniejsze frag­men­ty około 23 tysię­cy genów. To jed­nak inna kat­e­go­ria badań, zadana w innym momencie.

Najważniejsze: po rodz­i­cach dziedz­iczymy nie tylko kolor oczu i wzrost, ale też infor­ma­c­je, których po sobie nie widać. Więk­szoś­ci z nich nie da się zaplanować — nosi­cielst­wo jest jedyną, którą moż­na po pros­tu sprawdz­ić, i to w momen­cie, gdy jest na to najwięcej czasu.

FAQ — co dziecko dziedziczy po rodzicach?

Czy dwo­je niebieskoo­kich rodz­iców może mieć brą­zowook­ie dziecko?

To bard­zo rzad­kie, ale możli­we. W uproszc­zonym mod­elu dziedz­iczenia jest wyk­luc­zone, ponieważ jas­ny kolor oczu wyma­ga dwóch genów słab­szych. Ponieważ jed­nak za bar­wę tęczów­ki odpowia­da kilka­dziesiąt różnych genów, zdarza­ją się wyjąt­ki od tej reguły.

Po kim dziedz­iczy się wzrost?

Po obo­jgu rodz­i­cach. Odpowia­da za niego bard­zo wiele genów naraz. W około 80 pro­cen­tach zależy od nich, a w pozostałej częś­ci od diety, snu i ruchu w okre­sie wzras­ta­nia. Dlat­ego dziecko bywa wyższe od obo­j­ga rodziców.

Czy charak­ter się dziedziczy?

Częś­ciowo. Geny odpowiada­ją za mniej więcej 40 pro­cent różnic w cechach osobowoś­ci, głównie za tem­pera­ment widoczny już u niemowląt. Resztę ksz­tał­tu­ją wychowanie, doświad­czenia i środowisko.

Jakie choro­by dziedz­iczymy po matce?

Tylko od mamy dziecko dosta­je geny z maleń­kich elek­trowni pro­duku­ją­cych energię w komórkach, więc związane z nimi choro­by prze­chodzą w linii żeńskiej. Syn dziedz­iczy po mamie także swój jedyny chro­mo­som X — i dlat­ego to po niej może dostać hemofil­ię, dal­tonizm czy dys­trofię Duchenne’a.

Czy choro­by psy­chiczne są dziedziczne?

Dziedz­iczy się predys­pozy­cję, a nie samą chorobę. O zachorowa­niu decy­du­je współdzi­ałanie wielu genów z czyn­nika­mi środowiskowy­mi. Choro­ba w rodzinie zwięk­sza ryzyko, ale o niczym nie przesądza.

Co dziecko dziedz­iczy po dziadkach?

Dziecko dosta­je śred­nio około 25 pro­cent genów od każdego z dzi­ad­ków. Cechy recesy­wne, niewidoczne u rodz­iców, mogą ujawnić się właśnie u wnu­ka. Stąd wraże­nie, że dziecko jest podob­ne do bab­ci lub dziadka.

Ile genów dziecko dosta­je od mamy, a ile od taty?

Po połowie — po 23 chro­mo­somy od każdego z rodz­iców. Wyjąt­ki są dwa: geny odpowiada­jące za pro­dukcję energii w komórkach dziecko dosta­je tylko od mamy, a chro­mo­som przesądza­ją­cy o tym, że urodzi się chło­piec — tylko od taty.

Kto to jest nosiciel?

Nosi­ciel to oso­ba zdrowa, która ma jeden zmieniony i jeden praw­idłowy egzem­plarz danego genu. Praw­idłowy w zupełnoś­ci wystar­cza, więc nosi­ciel nie ma objawów i zwyk­le nigdy się o tym nie dowiadu­je. Znacze­nie pojaw­ia się dopiero wtedy, gdy obo­je rodz­ice mają zmieniony ten sam gen.


Przysłowie ma więc sporo racji, choć nie do koń­ca tę, o którą mu chodz­iło. Wiele cech wyglą­du i charak­teru fak­ty­cznie dziedz­iczymy po rodz­i­cach, ale praw­ie żad­na z nich nie jest prostą loter­ią jed­nego genu. Kolor oczu i włosów rządzi się regułą dom­i­nacji, wzrost, inteligenc­ja i tem­pera­ment zależą od setek genów oraz od środowiska, a o płci dziec­ka decy­du­je to, który chro­mo­som przekaże tata. Syn bywa podob­ny do ojca — ale równie częs­to do dzi­ad­ka, którego nigdy nie poznał.

Tego, jakie oczy czy charak­ter będzie miało nasze dziecko, i tak nie zaplanu­je­my — i w tym jest cały urok czeka­nia na nie. Jedyną rzeczą z tej listy, którą moż­na sprawdz­ić wcześniej, jest nosi­cielst­wo. Dla więk­szoś­ci par to po pros­tu spoko­jny punkt wyjś­cia do starań.

Mate­ri­ał ma charak­ter infor­ma­cyjny i nie zastępu­je kon­sul­tacji lekarskiej. W spraw­ie doboru badań gene­ty­cznych skon­tak­tuj się z lekarzem lub gene­tykiem klinicznym.

Źródła

  1. Sim­coe M. i wsp. Genome-wide asso­ci­a­tion study in almost 195,000 indi­vid­u­als iden­ti­fies 50 pre­vi­ous­ly uniden­ti­fied genet­ic loci for eye colour. Sci­ence Advances, 2021. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7946369/
  2. White J.D. i wsp. Insights into the genet­ic archi­tec­ture of the human face. Nature Genet­ics, 2021. https://www.nature.com/articles/s41588-020–00741‑7
  3. Shaf­fer J.R. i wsp. Mul­ti­eth­nic GWAS Reveals Poly­genic Archi­tec­ture of Ear­lobe Attach­ment. The Amer­i­can Jour­nal of Human Genet­ics, 2017. https://doi.org/10.1016/j.ajhg.2017.10.001
  4. Yen­go L. i wsp. A sat­u­rat­ed map of com­mon genet­ic vari­ants asso­ci­at­ed with human height. Nature, 2022. https://www.nature.com/articles/s41586-022–05275‑y
  5. Sniek­ers S. i wsp. Genome-wide asso­ci­a­tion meta-analy­sis of 78,308 indi­vid­u­als iden­ti­fies new loci and genes influ­enc­ing human intel­li­gence. Nature Genet­ics, 2017. https://www.nature.com/articles/ng.3869
  6. Vukaso­vić T., Bratko D. Her­i­tabil­i­ty of per­son­al­i­ty: A meta-analy­sis of behav­ior genet­ic stud­ies. Psy­cho­log­i­cal Bul­letin, 2015. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25961374/
  7. ACOG. Car­ri­er Screen­ing for Genet­ic Con­di­tions. Com­mit­tee Opin­ion No. 691. https://www.acog.org/clinical/clinical-guidance/committee-opinion/articles/2017/03/carrier-screening-for-genetic-conditions
  8. Bell C.J. i wsp. Car­ri­er test­ing for severe child­hood reces­sive dis­eases by next-gen­er­a­tion sequenc­ing. Sci­ence Trans­la­tion­al Med­i­cine, 2011. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3740116/
  9. Ioan­nou L. i wsp. Pop­u­la­tion-based car­ri­er screen­ing for cys­tic fibro­sis. Genet­ics in Med­i­cine, 2014. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1098360021047262
  10. Gregg A.R. i wsp. Screen­ing for auto­so­mal reces­sive and X‑linked con­di­tions dur­ing preg­nan­cy and pre­con­cep­tion: a prac­tice resource of the Amer­i­can Col­lege of Med­ical Genet­ics and Genomics (ACMG). Genet­ics in Med­i­cine, 2021. https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8488021/
3.7/5 — (27 głosów / głosy) 

3 komentarzeto Jaki ojciec, taki syn? Po kim dziecko ma oczy, charakter i wzrost

  1. izik izik pisze:

    Nie do koń­ca się z tym zgadzam.ja z mężem mamy brą­zowe oczy a nasz syn szaro-niebieskie (tak jak moja mama)Pozostałe cechy takie jak nos, rysy twarzy ma syn po mężu.

    • Ed Ed pisze:

      Nie zrozu­mi­ałaś. Każdy człowieka posi­a­da geny domin­u­jące i recesy­wne. Obo­je rodz­iców mogą przekazać dziecku gen recesy­wny i w tym przy­pad­ku mamy niebieskie oczy (po przodkach).

  2. Ad Ad pisze:

    Kolory oczu, ich dziedz­icze­nie, związane jest z kolora­mi oczu przod­ków i to niekoniecznie samych rodz­iców.
    W ludzkim geno­typ­ie ist­nieją trzy obszary chro­mo­so­mu, które odpowiada­ją za kolor oczu, należą do nich: EYCL1, EYCL2 i EYCL3, które odpowiada­ją za trzy kolory oczu: brą­zowe, niebieskie, zielone. Jeśli wszys­tkie 3 geny określa­ją ten sam kolor, wtedy bar­wa oczu jest czys­ta, jeśli tak się nie dzieje, pojaw­ia się kolor mieszany, czyli piwny, połącze­nie brą­zowego i zielonego, szary, połącze­nie niebieskiego i zielonego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

mail