Przeskocz do treści
coloalert

Odruch Moro a padaczka

Odruch Moro to fizjo­log­icz­na reakc­ja, która pojaw­ia się u każdego niemowla­ka. Pole­ga on na ener­gicznym wyrzu­cie rączek i przy­ciąg­nię­ciu ich do ciała. Wielu rodz­iców częs­to myli go z objawa­mi padacz­ki. Zobacz, jak rozróżnić nat­u­ral­ny odruch od epilepsji!odruch moro a padaczka

Spis treś­ci:

  1. Niemowlę­cy odruch Moro — co to jest?
  2. Co znaczy brak odruchu Moro?
  3. Odruch Moro a padaczka

Niemowlęcy odruch Moro — co to jest?

Odruch Moro, zwany także odruchem obe­j­mowa­nia, to nat­u­ral­na reakc­ja niemowlę­cia na nagły bodziec. Pole­ga on na wyrzu­cie rąk na boki i przy­ciąg­nię­ciu ich do siebie. Dzię­ki temu rozład­owu­je zgro­mad­zone napięcie.

Odruch Moro zwyk­le zaczy­na się pojaw­iać około 9 tygod­nia życia. Powinien on zacząć stop­niowo zanikać około 4 miesią­ca życia dziec­ka, a około 6 powinien już całkowicie wygas­nąć. Jeśli tak się nie dzieje, to mamy do czynienia z przetr­wałym odruchem Moro. Powinien on zostać skon­sul­towany z lekarzem.

Co znaczy brak odruchu Moro?

U niek­tórych dzieci odruch Moro może być nieco słab­szy. Doty­czy to wcześ­ni­aków, które zwyk­le mają osłabione napię­cie mięśniowe. Jest to jed­nak nor­malne, ponieważ dzieci te przy­chodzą na świat jeszcze nie do koń­ca przy­go­towane do samodziel­nego życia.

Zaniepokoić rodz­iców powinien całkow­ity brak odruchu Moro. Może on mieć poważną przy­czynę, taką jak:

Brak odruchu Moro powinien więc zostać jak najszy­b­ciej skon­sul­towany z pedi­atrą. Dzię­ki temu może­my szy­bko zdi­ag­no­zować potenc­jalne prob­le­my zdrowotne dziec­ka. Ich szy­bkie rozpoz­nanie poz­woli szy­bko dzi­ałać i uchronić dziecko przed powikła­ni­a­mi. Rodz­ice powin­ni więc zwracać uwagę na odruchy pojaw­ia­jące się u niemowlaka.

Odruch Moro a padaczka

Odruch Moro niek­tórzy rodz­ice myl­nie biorą za atak padaczkowy. Są to jed­nak dwa odmi­enne stany. Odruchem Moro nie powin­niśmy się niepokoić. Jeśli jed­nak nabier­amy pode­jrzeń, że dziecko może mieć padaczkę, to uważnie obser­wu­jmy go w trak­cie odruchu. Powin­na być to poje­dyncza reakc­ja pojaw­ia­ją­ca się po nagłym bodźcu. Z kolei w trak­cie ataku padaczkowego dochodzi do serii skur­czów mięśniowych, z których każdy trwa około 1–2 sekundy.

Jeśli wciąż pode­jrze­wamy, że zachowanie malucha może być napa­dem padaczkowym, to powin­niśmy skon­sul­tować się z lekarzem. Zle­ci on odpowied­nie bada­nia, takie jak EEG czy badanie gene­ty­czne dla dzieci. Dzię­ki temu jed­noz­nacznie potwierdz­imy lub wyk­luczymy padaczkę u dziecka.

Oceń
mail